środa, 27 kwietnia 2016

Kiko | Kiss Balm 06 Blackberry



Absolutnie najlepsza pomadko - szminka, jaką kiedykolwiek miałam. Kremowa, niesamowicie przyjemna w aplikacji, dająca naturalny kolor i zdrowy blask.



Kiko, Kiss Balm to seria dostępna w wielu odcieniach, o przyznam szczerze, bardzo kuszących nazwach. Mamy do wyboru między innymi malinę, kokosa, truskawkę, czy brzoskwinię. Jest w czym wybierać! Zarówno opakowanie, jak i sama jego zawartość przyciąga uwagę...na tyle, że podczas zakupów w Kiko, kiedy to już zmierzałam do kasy, nie mogłam się oprzeć i chwyciłam za pierwsze z brzegu. I choć zazwyczaj takie łupy kończą się u mnie totalną porażką, w tym przypadku był to strzał w dziesiątkę!



Koniecznie wypróbujcie, jeśli jesteście posiadaczkami ust suchych i pękających. Podczas zimy odstawiłam wszystkie swoje Maczki na bok, a na ich miejsce wkroczył Kiss Balm. Nigdy nie zbierał się w kącikach, ani nie schodził nierównomiernie. Pomógł mi przetrwać mrozy, podczas których polubiliśmy się tak bardzo, że nie ma dnia, w którym nie znalazłby się w mojej torebce. Nawilża, odżywia, a nawet, odważę się powiedzieć - optycznie powiększa usta.

Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić to trwałość. Dosyć szybko znika i niestety też łatwo nim wyjechać poza kontur.



Cena: 25 zł
Dostępność: stacjonarne sklepy Kiko, sklep internetowy

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Paletka idealna na podróż!


Mini paletka The Balm, Hawaii  kusiła mnie od dawna, aż w końcu dostałam ją od siostry w prezencie. Jest malutka, mieści róż, trzy uniwersalne cienie oraz lusterko. Nadaje się idealnie do torebki, czy kosmetyczki.. 


Jak zauważycie - choć naprawdę minimalistyczna, to niesamowicie uniwersalna. Ciemny cień Crease sprawdzi się w roli eyelinera i z powodzeniem zrobicie nim kreskę, natomiast cielisty cień zastąpi naturalny rozjaśniacz na kości policzkowe. 


Pigmentacja jak widzicie zła nie jest, aczkolwiek po The Balm można by było spodziewać się czegoś jeszcze lepszego. Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu ten szaro-brązowy cień. Przepięknie wygląda na powiece ruchomej, jak i w załamaniu. I róż. Chłodny, cukierkowy, stworzony dla kobiet o jasnej karnacji.



Z czystym sumieniem mogę Wam polecić tę paletkę, ale pod warunkiem, że znajdujące się w niej kosmetyki całkowicie odpowiadają Waszej preferencji i karnacji, bo żal byłoby nie używać któregoś z cieni, lub tak fajnego różu. :)


cena: 62,90 zł (możecie znaleźć ją też w cenie ok. 50-60 zł, w sklepach stacjonarnych zdecydowanie drożej)