środa, 28 września 2016

Wielofunkcyjne olejki do kąpieli | Organique

Z przyjemnością mogę potwierdzić, że posty będą pojawiać się teraz regularnie. Wróciłam do tworzenia tej strony i w końcu mam na to odpowiednią ilość czasu. Zapasy kosmetyków rosną coraz bardziej, trudno nadążyć z recenzjami, ale trochę systematyczność i z pewnością dam radę opowiedzieć Wam o wszystkim tym, co w moim przekonaniu warto kupić, i o tym, czym lepiej głowy sobie nie zaprzątać. 



Wczoraj pisałam o genialnej alternatywie dla klasycznych żeli pod prysznic (klik!), a dziś przychodzę z równie dobrym płynami do kąpieli. Jako kosmetyczna maniaczka nie mogłam oprzeć się pokusie i sprawdziłam ich działanie od A do Z. Nie były tylko i wyłącznie płynami do kąpieli; stały się też olejkami, kosmetykiem do depilacji, a nawet środkiem zmiękczającym stopy...

Płyny do kąpieli są w formie olejku. Wlewamy niewielką ilość do wanny, czy brodzika i możemy upajać się ich zapachem. Gwarantuję, że po takiej kąpieli, Twoja skóra nie będzie potrzebowała już żadnych balsamów i maseł. Stanie się przyjemna w dotyku, pachnąca i miękka. Posiadam trzy wariacje zapachowe:



pomarańcza i liczi (z ekstraktem z granatu) - bardzo dobrze zrównoważona kompozycja. Słodycz i lekkość została fenomenalnie przełamana nutą kwaśnych cytrusów.  Nie dominuje tu ani pomarańcza, ani liczi. Zapach nie nudzi się, choć jest dosyć uniwersalny.

grecka; słodkie, dojrzałe winogrona (z ekstraktem z zielonej herbaty) - zdecydowanie coś dla wielbicieli zapachu winogron. Ja go lubię. Po prostu lubię. Bardzo słodki, wyrazisty, naturalny. Zakochać się w nim nie potrafię, ale od czasu do czasu, by umilić długą kąpiel, chętnie po niego sięgam.

wanilia i grejpfrut (z ekstraktem z miłorzębu) - swego czasu mój ulubieniec! Zapach oryginalny! Więcej w nim wanilii niż grejpfruta, to pewne, choć nie mogę powiedzieć, że ta wanilia jest nudna. Absolutnie! Jest niesamowicie intensywna i słodka. Byłaby też mdła i męcząca, gdyby nie dyskretne nuty kwaśnego i gorzkiego grejpfruta. Całość kojarzy mi się z zapachem dobrego ciasta drożdżowego. Koniecznie powąchajcie będąc w sklepie Organique.



Kiedyś zapodział mi się gdzieś wśród kosmetyków jeden z tych płynów właśnie, a jego data ważności pomału zbliżała się do końca. Oczywiście miałam zwykłe olejki Organique, te do masażu ciała, miałam też dobre żele pod prysznic, ale by nie zmarnować i wyrzucić owego olejku do kąpieli, postanowiłam aplikować go podczas kąpieli na ciało przed depilacją. Sprawdził się dobrze. Z jego pomocą podrażnienia występujące w relacji skóra - maszynka poszły w zapomnienie.

Wspomniałam też, że płyny dobrze zmiękczają skórę. Warto zaserwować sobie po ciężkim dniu, kąpiel wodną dla stóp z ich dodatkiem. Na pewno taki zabieg przyniesie nam ukojenie i będzie sprzymierzeńcem w walce z twardym naskórkiem.

Na koniec dodam, że płyny wchodzą w skład serii Safe Formula. Mają ulepszony skład, pozbawiony o szkodliwe, niesłużące zdrowiu i urodzie składniki. Jak na razie nie trafiłam jeszcze na kosmetyk Organique objęty bezpiecznym znaczkiem, którego nie mogłabym polecić prawdziwym wrażliwcom.

wtorek, 27 września 2016

Pianki do ciała, Organique - wydajniejszy zamiennik żelu pod prysznic

Kiedyś wspominałam Wam o nich trochę, a dziś chciałabym się porządnie rozgadać. Pianki do mycia ciała to według mnie genialny wynalazek dla osób, które często wyjeżdżają i chcą mieć swój ulubiony zapach pod ręką. Są niezwykle wydajne, malutkie, bo tylko 100 ml i szczelnie zamknięte... Problem rozlanego żelu po całej długości i szerokości naszej walizki przestaje być problemem, ale pojawia się nowy. Który wariant zapachowy wybrać? :D



Obecnie mam cztery pianki - grecką, owocowy koktajl, mango oraz pomarańczową.



Grecka - bardzo przyjemny, trudny do określenia zapach. Jest słodko, delikatne, uniwersalnie. Trudno sobie wyobrazić, że można jej nie lubić. Polecam i kobietom, i mężczyznom.



Owocowa - jako jedyna z prezentowanych tu pianek posiada w składzie cukier, wobec czego ma prócz działania myjącego także złuszczające. Dla mojego nosa jest odrobinę za kwaśna, przypominająca wonią napój z proszku. Nie mówię, że zła, paskudna, beznadziejna - tylko w moim odczuciu najgorsza z najlepszych.



Pomarańczowa - tej piance daje 30/10! Uwielbiam pomarańczę w wydaniu Organique! Można by powiedzieć, że przesadzona, za mocna, nawet chemiczna, ale ja jej niczego nie jestem w stanie zarzucić, bo ten zapach całkowicie mnie oczarował. Jest słodki, jednocześnie kwaśny, wyrazisty, dokładnie taki, jaki powinien być zapach pomarańczy.



Mango - najnowsza z moich pianek i tak samo jak grecka  - da się lubić! Faktycznie czuć ten owoc, a aplikacja kosmetyku to czysta przyjemność. Nie jestem wielką miłośniczką mango, ale gdy czuję słodkie, owocowe zapachy, zawsze jestem na tak. Brakuje mi tu troszkę intensywności; jest zbyt delikatnie, zbyt płytko.



Pianki zawsze pakuje do plecaka, gdy wybieram się gdzieś w Polskę. Opakowanie 100 ml jest dużo lżejsze do klasycznego żelu pod prysznic, a ja nie boję się, że coś mi się rozleje. Szybko i przyjemnie aplikuje się je na skórę, dobrze oczyszczają i pozostawiają na ciele długotrwały zapach.


100 ml | 18,90 zł