piątek, 30 września 2016

Tanie i dobre pędzle dla początkujących


Juz dawno chciałam Wam napisać o zestawie pędzli do makijażu, który dostałam w prezencie. Początkowo nie używałam ich, bo było mi szkoda, ale gdy już się przełamałam, bardzo polubiłam współpracę z nimi :)



Zestaw 16 pędzli do makijażu firmy Delfa możemy kupić w drogerii internetowej za 54,90 zł. Zamknięte są one w wygodnym, rozkładanym i wiązanym etui zrobionym z imitacji skóry. Rękojeść pędzli wykonana jest z drzewa brzozowego, a góra z włosia - tworzywa sztucznego. Producent zapewnia, że pędzle spokojnie można myć, gdyż nie spowoduje to ich zniekształcenia. W pełni popieram jego słowa, sprawdziłam to i potwierdzam - pędzle pozostają w stanie idealnym, kiedy myjemy je wodą i mydłem lub specjalnym środkiem. Grunt to odpowiednie przechowywanie i obchodzenie się z nimi w sposób delikatny. Wówczas posłużą nam długo.



Pędzle są bardzo dobrze dobrane, nie brakuje mi w tym zestawie żadnego, a nawet dwa, czy trzy uważam za zbędne. Między innymi pędzel - aplikator zupełnie do mnie nie przemawia, gdyż cienie wolę nakładać klasycznym pędzelkiem. Również omijam zawsze pędzel - wachlarz..chyba nigdy nie zorzumiem jego przeznaczenia.



Fajnie, że prócz standardowych pędzli do podkładu, pudru, różu, powiek, brwi i ust, znajdują się takie gadżety jak szczoteczka, a nawet dwie do brwi i rzęs. Na specjalne wyróżnienie zasługuje także skośny pędzelek z krótkiego włosia - lubię go i do cieni, i do eyelinera, czasami do brwi. O pędzlach do pudru i podkładu nie mogę powiedzieć złego słowa. Ten do różu jest naprawdę w porządku. Niczego w tym zestawie nie brakuje; będzie on niesamowicie pomocny i prosty w użyciu dla tych, którzy rozpoczynają swoją przygodę z profesjonalnym makijażem. Jest niedrogi, dobry jakościowo i skomponowany niemal z samych trafnych, użytecznych pędzli.

czwartek, 29 września 2016

Hit: peeling enzymatyczny Organique



Trochę nazbierało mi się kosmetyków marki Organique, o których koniecznie chciałabym Wam opowiedzieć. Jednym z nich jest peeling enzymatyczny z papają, ananasem i kwasami AHA, przyznaczony do każdego typu skóry.



Mieści się w okrągłym słoiczku o pojemności 100 ml, kosztuje 79,90 zł. Bardzo delikatnie i przyjemnie pachnie, nieco słodko. Posiada fajną, kremową konsystencję i choć jest całkiem gęsty, nie wpływa to na jego trwałość - dobrze rozprowadza się na twarzy. Mówiąc szczerze, polubiłam ten peeling od pierwszego użycia. Powinnien przypaść do gustu osobom o skórze wrażliwej, naczyniowej, nie lubiącej peelingów ostrych, mechanicznych. Moja skóra jest wprawdzie w zupełności normalna, nie tak łatwo ją podrażnić, ale zdecydowanie lepiej służą jej kosmetyki nieinwazyjne, szczególnie na dłuższą metę.



Peeling pomimo że jest stworzeny typowo dla wrażliwców, nie traci przez to na swoim działaniu. Radzi sobie z martwym, twardym naskórkiem i doskonale go złuszcza pozostawiając buzię miłą w dotyku i oczyszczoną. Nie szczypie, nie podrażnia. Przygotowuje skórę do szybkiego i odpowiedniego wchłonienia kremów / kosmetyków do dalszych etapów pielęgnacji. Używam go średnio 2 razy w tygodniu - nakładam na skórę, a po kilku minutach nie zmywając go jeszcze robię krótki masaż skóry twarzy. Jestem zadowolona z efektów, jakie daje i z czystym sumieniem mogę Wam go polecić bez znaczenia, jakiego typu skóry jesteście posiadaczkami. To kosmetyk w pełni uniwersalny, który warto mieć.