Witam Was po raz drugi dziś. Czy kiedyś narzekałam na kurierów? Nie? To pora to zmienić. Cholera, przez nich połowę dnia, o ile nie cały człowiek może sobie rozwalić! Mówią, że będą od 12-19 i weź człowieku czekaj... Cóż zrobić...Postanowiłam jednak jakoś wykorzystać ten czas. Od kilku, kilkunastu dni w mojej głowie siedział post na temat lustrzanek i cyfrówek. Nie tak dawno zmieniłam swą poczciwą cyfrówkę Sony Cyber-Shot na lustrzankę Nikon D5100. Nie powiem, że nie jestem zadowolona, ale muszę zaznaczyć, że decyzja ta nie była pochopna. Nie zdecydowałam się na lustrzankę podczas gdy wszyscy je mieli. W swoim czasie, powędrowałam po nią, bo okazało się, że Sony nie spełnia już moich oczekiwań.
Kiedy warto zmienić cyfrówkę na lustrzankę? Kiedy nie?
Kilka słów wyjaśnienia. Warto zainwestować w lustrzankę tylko i wyłącznie, gdy masz jakieś pojęcie o robieniu zdjęć. Wiesz, jak ważne jest oświetlenie, ustawienie ostrości, wymyślenie tła, znasz podstawowe programy do obrabiania zdjęć. Jeśli nie masz o tym zielonego pojęcia i myślisz, że lustrzanka nagle sprawi, że Twoje zdjęcia będą profesjonalne, nie kupuj, bo nie będą. Lustrzanka ułatwia cały proces robienia zdjęć, ale nie zrobi wszystkiego za nas. Gdy nie znamy każdej z możliwości naszej cyfrówki nie bierzmy się za lustrzankę. Gdy nie traktujemy fotografowania jako istotnego zajęcia w naszym życiu, też sobie darujmy. Napisałam, że dobrze jest, jeśli stać nas na dodatki do lustrzanki - pokrowiec, karta pamięci, ewentualnie statyw, bądź obiektywy to dodatkowe kilkaset złotych. Droga zabawka.
Ja jeszcze z moją lustrzanką się oswajam, jednak widzę kolosalną różnicę w zdjęciach wykonanych nią, a cyfrówką. Wyobraźcie sobie, że teraz wchodzi jakaś ulepszona, genialna lustrzanka, czy inne cudo, i ja ją kupuję. Jaki to ma sens, gdy nawet tej dobrze nie znam? Właśnie.. Tak samo jest ze zmianą cyfrówki na lustrzankę. Najpierw nauczmy się wykorzystać w zupełności możliwości cyfrówki, później bierzmy się za lustrzankę. Dobrze jest też pomyśleć o warunkach w jakich będziemy wykonywać zdjęcia. Jeśli nie robicie ich w danym pomieszczeniu pamiętajcie by wybrać coś lekkiego. Mój Nikon jest dosyć ciężki i do przyjemności nie należy zabieranie go ze sobą w każdy kąt. Podsumowując - myślę, że od cyfrówki powinniśmy zacząć, bo jest najlepszym nauczycielem robienia zdjęć. A zbyt wczesne uleganie lustrzankowej presji nie zrobi z nas mistrzów fotografii.
Czym Wy kierowałyście się przy zmianie aparatu? Jestem bardzo ciekawa!
PS. Z przyjemnością zapowiadam tym postem nowy cykl na blogu - Moim Zdaniem. Będzie krytycznie, w pełni subiektywnie i szczerze, na różne tematy :)
PS. Z przyjemnością zapowiadam tym postem nowy cykl na blogu - Moim Zdaniem. Będzie krytycznie, w pełni subiektywnie i szczerze, na różne tematy :)

