Witajcie! Znów chciałam zwalić winę na światło, ale tym razem usprawiedliwię się jeszcze próbnymi maturami i kiepskim samopoczuciem. Raz tu jestem, raz mnie nie ma i raczej w najbliższym czasie nic tego nie zmieni, no może przerwa świąteczna, kiedy to będę miała dłuższą chwilę dla siebie. Matura dzisiejsza z języka polskiego była moim zdaniem dość trudna, "Lalka" czy "Pan Tadeusz" nie brzmi najgroźniej, jednak gdy w pierwszym przypadku opisujemy bohaterów, którzy może raz przewinęli się w książce, a w drugim - nie znamy dobrze treści (tak, wiem, wstyd, ale Pan Tadeusz zawsze mnie okropnie nudził :C ), sprawa nie wygląda za ciekawie. A co Wy myślicie? Ktoś tu pisał dziś razem ze mną? Jutro matma, trochę się obawiam.. jednak jakby nie patrzeć to dopiero próbna i to tylko matura. Nie koniec świata :)
