Dawno ich nie było, prawda? ;) W końcu wybrałam się do lumpeksu, ale nie powiem, żebym poszalała. Wróciłam tylko ze sweterkiem i letnią sukienką. Jestem z nich bardzo zadowolona, ponieważ wydałam tylko 10 zł, a kompletnie nie są zniszczone. Sukienka kosztowała 4 zł i nie ma żadnych miejsc zmechaconych, jest przyjemna, zwiewna, w letnie dni będzie idealna. Natomiast sweterek, za którego dałam 6 zł to moja perełka. Strasznie mi się podobna. Luźny splot, modny kolor, oversize.
Chciałam też pokazać Wam, jakie fajne piżamki można upolować w Carrefourze! Zapłaciłam za nią tylko 40 zł a jest bardzo wygodna, miła, no i całkiem ładna :)
Ostatnio kupiłam sobie też szpilki w sklepie Deichmann. Niektóre buty mają naprawdę fajne i w miarę solidne. Z wieloma jednak muszę przyznać, że miałam potworny problem, bo niszczyły się w tempie ekspresowym. Skusiłam się na czarne szpilki, choć nie podoba mi się sposób w jaki połączyli but z obcasem. Mam nadzieję, że tylko mi się wydaje, że to może się rozkleić :DDD
Co ostatnio Wy upolowałyście w lumpeksie? Ciesze, że strasznie, że znów mamy w second-handach letnie ubrania, czyli sukienki, bluzeczki i inne spódniczki :DDD


