Cześć! :) Hasłem i zarazem celem w piątek były lumpeksy. Wprawdzie nie wynosiłam z nich pełnych siatek, choć coś tam zawsze wpadło i jutro pokażę Wam co :) Przy okazji wspomnę, że w żadnym z nich wcześniej nie byłam. Większość niestety - rozczarowało mnie pod wieloma względami, ale niektóre też pozytywnie zaskoczyły. Po mniej lub bardziej udanych odwiedzinach jestem pewna jednego - jak po kreację sylwestrową to tylko do lumpeksu, owe suknie i przebrania są dosłownie w każdym! :O
Pozwólcie, że najpierw pokażę Wam z bliska paletkę Barry M SMOKIN HOT. Mamy w niej 6 cieni do powiek, róż i dwa aplikatory. Cena to ok. 32 zł. 5 cieni posiada błyszczące drobinki, tylko jeden - czarny jest zupełnie matowy i pozbawiony błyskotek. 3 najjaśniejsze odcienie nazwałabym satynowymi, a 2 błyszczące i ciemniejsze - satynowo-matowymi. Czerń to jak wspomniałam mat. Róż jest ciepłą, intensywną brzoskwinią. Z pewnością wyrazistą, dla skóry normalnej bądź nieco opalonej. Kompozycja cieni jak najbardziej trafia w mój gust - nadaje się zarówno do makijażu dziennego jak i wieczorowego :)
Jutro lub pojutrze pokażę Wam jak cienie wyglądają na skórze. Pigmentacja nie jest zła :) Pokażę Wam również jak wyglądają na ustach szminki z paletki Sleeka. Dajcie mi chwilkę! :)



