niedziela, 3 sierpnia 2014

Najbardziej kobieca...

Małe sprostowanie - najbardziej dziewczęca. Tak właśnie opisałabym tę szminkę o unikatowej formule łączącej w sobie zarówno klasyczny balsam, jak i nieco błyszczący lip gloss. Maybelline Color Whisper to seria, która wzbudziła niemałe zainteresowanie wśród blogerek, zresztą, wcale się nie dziwię. Kuszą piękne odcienie, obietnice producenta i całkiem atrakcyjna cena. 

Ja nie wpadłam w zakupowy szał, zdecydowałam się tylko na jeden odcień, 160 Rose of Attraction. I gdybym nie spojrzała w kosmetyki siostry (tak, wiem, to już drugi raz! trzeciego nie będzie :)), przepiękny kolor Oh La Lilac nie byłby mi znany. Jest specyficzny, taki trochę lalkowaty, cukierkowaty, przesłodzony. Z pewnością dla wielu kobiet za jasny. Przyznaję, aplikuję go na usta maźnięte pudrem, bo w przeciwnym razie moja naturalna barwa warg - oczywiście ciemniejsza niż szminka, nie łączy się z nią.

Mimo tej drobnej wady, śliczna lilia ma wszystko to, czego szukam. Jest przyjemną odskocznią od moich ukochanych, intensywnych fioletów, kojarzy mi się z makijażem scenicznym, twierdzę nawet, że usta nią pomalowane "robią" cały make up. Gdyby tylko lepiej rozprowadzała się na ustach, gdyby tylko była nieco bardziej trwała - byłaby idealna. 

Urocza, nieśmiała, a przy tym jakże dziewczęca lilia podbiła Wasze serca, czy przeszłyście obok niej zupełnie beznamiętnie? Spokojnej niedzieli! Zostawiam Was wraz z moim śniadaniem :)

15 komentarzy:

  1. Miałam ten egzemplarz przez maksymalnie 2 dni i puściłam 'w świat'. Dla mnie jest zdecydowanie za jasna :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nudziaka z tej serii i raczej nie jestem z niego zadowolona :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam trzy pomadki z tej serii i bardzo je lubię. Widzę pyszne śniadanko ktoś tu je ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię formułę tych pomadek. Mam dwa kolory: lust for blush i mocha muse. Oba uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam 620 i 220, obie bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. z chęcią zobaczyłabym ten kolorek na ustach

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kolor, no ale jakeis tam mini wady zawsze przeciez sie znajda ;) pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny kolor ale obawiam się że przy mojej karnacji wyglądałby zbyt 'cukierkowo", mam natomiast odcień Lust for Blush i jestem bardzo bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam te szminki :) Aktualnie posiadam dwie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny kolor, może by mi pasował ale pewności nie mam :) A śniadanko bym Ci podjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam 3 pomadki z Whisper, w tym właśnie tą Oh La Lilac, rzeczywiście kolorek nie każdemu będzie pasował. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam inny odcień różu tej pomadki i jestem zachwycona :-)

    OdpowiedzUsuń